Zabawy z kotami

Przeglądając Internet bardzo często widzimy filmiki z Waszej zabawy z kotami – cudownie, że to

robicie, ale czy na pewno wiecie, jak sprawić, aby kot naprawdę świetnie się bawił?

Oto kilka informacji:

– bezwarunkowo koty MUSZĄ się bawić w polowanie, ponieważ są 100% drapieżnikami i to właśnie umiejętność polowania utrzymuje je przy życiu. Sztuki łowieckiej uczą się od swoich matek, wiele podpowiada im również instynkt

– popęd łowiecki kotów jest bardzo silny i niezależny od głodu (wiejskie wierzenia, że polują tylko koty niedożywione, więc nie należy ich karmić, aby tępiły myszy, to bzdura!)
-zdrowe koty lubią się bawić niezależnie od wieku, choć formy zabawy będą różne i zależą od preferencji osobniczych kota

– zabawa jest również formą zaspokojenia potrzeb społecznych oraz buduje więź z opiekunem. To sprawia, że kot staje się pewniejszy siebie, a poziom stresu i lęku zmniejsza się

– podczas zabawy wydzielane są endorfiny, co oznacza dobre samopoczucie, zabawa jest również formą relaksu, której towarzyszy brak poczucia zagrożenia

– zabawa z kotem może się nam wydawać nudna, ponieważ 90% czasu zajmuje wypatrywanie, namierzanie i przygotowanie do ataku. Sama akcja dopadnięcia i dobicia „ofiary” to zaledwie kilka sekund

– niezaspokojony instynkt łowiecki prowadzi do agresji, która bardzo często skierowana jest na domowników – niespodziewany skok z szafy wprost na przechodzącego człowieka, atakowanie gołych łydek, bolesne pogryzienia rąk podczas pieszczot

– zbyt łatwy dostęp do zasobów (pełna miska z jedzeniem i wodą) sprawia, że koty zwyczajnie się nudzą (co prowadzi do apatii lub frustracji), ruszają się zbyt mało, coraz częściej mają problem z otyłością

– koty przygarnięte z ulicy i niezsocjalizowane z ludźmi w wieku 2-8 tygodni życia, nie zawsze potrafią się bawić, trzeba je cierpliwie takich zabaw uczyć

– zabawa w polowanie to rytuał wypełniający pełen łańcuch łowieckich zachowań – orientacja, wpatrywanie się, skradanie, pościg, chwytanie, zabicie, zjedzenie – oczywiście nie wszystkie te elementy mają szansę zaistnieć w pełni w trakcie zabawy np. z wędką 🙂

 

Teraz trochę o samej zabawie:


-w naturze ofiara NIGDY nie atakuje kota i nie skacze przed nim zachęcając do pogoni. Nie wpychajmy więc pluszowej myszki czy wędki wprost do kociej paszczy, nie atakujmy kota zabawką, raczej inicjujmy pogoń za pomocą inscenizacji „pojawia się i znika”. Użyjmy swojej wyobraźni, niech „ofiara” wyłania się zza kanapy, spod poduszek, niech przyciągnie uwagę kota ruchami w kącie za firanką 🙂 

-jeśli mamy więcej niż 1 kota, NIGDY nie bawmy się z nimi jednocześnie, wszak kot to samotny myśliwy, polujący indywidualnie i nienaturalna jest dla niego zbiorowa akcja z „naganką”

-jeśli zabawa ma imitować polowanie, to niech czasami kończy się sukcesem czyli zagryzieniem ofiary, kot przez chwilę szarpie upolowane piórka, po czym natychmiast proponujemy mu małą przekąskę, smakołyk, aby skutecznie zamknąć łańcuch łowiecki 

– bawmy się z kotem kilka razy dziennie, ale w krótkich sekwencjach, polowanie nie trwa godzinami, jeśli ofiara nie zostanie schwytana, kot zazwyczaj rezygnuje i czeka kolejne kilka godzin na następną szansę. Nie zamęczajmy kota gonitwą za wędką przez długie kwadranse, naszym celem bowiem nie jest zmęczenie fizyczne, a relaks umysłowy i zaspokojenie popędu

– zabawa powinna być regularna, ponieważ koty lubią rytuały i będą czekały na kolejne interakcje, a także zgodna z kocim rytuałem dobowym (czyli najlepiej o świcie lub zmierzchu)

– „mój kot ma tyle fajnych zabawek, ale wcale się nimi nie bawi lub szybko mu się nudzą” – pamiętajmy, że aby zabawka była atrakcyjna, musi być ożywiona, musi się ruszać. Kot nie zainteresuje się martwą myszą, on uwielbia gonić, skradać się, czaić, czasami wystarczy poruszający się na wietrze listek lub zabłąkana w kuchni mucha 🙂

– zabawki nie powinny stale leżeć w zasięgu kota, tu świetnie sprawdza się rytuał „pudła z zabawkami”, z którego losujemy jedną, dwie i nimi bawimy się tego dnia, aby za kilka dni zaproponować inne

– różnorodność zapachów, kształtów i tekstur – dlaczego dla kota tak niesamowicie atrakcyjna jest siatka z zakupami przyniesiona ze sklepu? Ponieważ są tam rzeczy nowe!!! Tu Wasza kreatywność także może być ogromna, wystarczy przynieść z podwórka trochę suchych liści, zgubione ptasie piórko, jakieś lekkie gałązki…

– nie tylko psy można uczyć sztuczek, koty też świetnie dają sobie z tym radę, wiele kotów bardzo chętnie aportuje, skacze przez przeszkody, podaje łapki, targetuje itp.

– dobrym pomysłem jest połączenie zabawy z karmieniem, czyli krótka gimnastyka z wędką czy myszką lub piłką, później karmienie i drzemka – 100% zadowolonego kota 🙂

Czym się nie bawić:


– nie używajcie do zabawy, zwłaszcza z małym kociakiem, swoich rąk i stóp, nauczycie go dość szybko, że można je gryźć i drapać. Szybko przestanie to dla Was być zabawne, zaś kotu wejdzie w nawyk. Ręce służą do pieszczot i pielęgnacji…

– raczej nieudaną zabawką jest laserowy wskaźnik, za którym koty gonią i skaczą po ścianach. Ponieważ kot nie może złapać tego „wirtualnego” punktu, nie dochodzi do zakończenia łańcucha łowieckiego, co na dłuższą metę prowadzi do frustracji i rezygnacji z zabawy. Jeśli już wskaźnik, to w połączeniu z zabawką, którą w odpowiednim momencie podrzucamy kotu, aby przeniósł na nią swoją uwagę i mógł ją „zagryźć”

Korzyści z zabawy:

– doskonale poprawia nastrój kota

– redukuje stres związany z samotnym przebywaniem w domu lub nadmiarem innych zwierząt

– dobrze prowadzona zabawa poprawia nie tylko kondycję fizyczną, ale również rozwija intelekt kota, znacznie poprawiając jego zdolności poznawcze i adaptacyjne

– kot nabiera pewności siebie i staje się bardziej otwarty

/fot. lek.wet. Sabine Schroll/

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.